NOWY CENNIK BILETÓW W METROPOLII. Znikają wszystkie bilety z limitem przejazdów, a także 48-godzinne i 5-dniowe. Nie będzie też biletów tylko na tramwaj, lub tylko na autobus. Sprawdź ceny biletów...

Metropolia: Nowy cennik biletów od 1 kwietnia 2018 [KZK GOP, MZKP Tarnowskie Góry i MZK Tychy]. Będzie taniej, ale...

W KZK GOP mówią, że będzie taniej... a na Facebooku internauci komentują nowe taryfy na przykład tak:
- Niech wam się plamy benzyny unoszą na herbacie, a z kanalizacji śmierdzi po wsze czasy za takie obniżki!

Mowa o nowej taryfie, która ma obowiązywać od 1 kwietnia 2018. Tak, dobrze pamiętacie, dopiero co ceny zmieniano w styczniu. Teraz przyszła pora, jak tłumaczy Anna Koteras, rzeczniczka związku, na ujednolicenie taryf z MZK Tychy. Wszystkie bilety sieciowe obowiązują teraz także na trolejbusy, które w regionie są tylko w Tychach. Wspólne bilety będą obowiązywać u wszystkich organizatorów komunikacji, działających na terenie metropolii. Teoretycznie, bo, jak zwykle, diabeł tkwi w szczegółach.

Z dwunastu rodzajów biletów okresowych zostaje w ofercie siedem.

Najważniejsze są ceny. Czego należy się spodziewać od 1 kwietnia 2018? Nie zmieniają się ceny biletów jednorazowych papierowych, kupowanych w aplikacji na telefon czy na kartę ŚKUP. Ale... niektórych nie da się kupić wszędzie. To przez to, że w autobusach tyskich wciąż nie ma czytników kart ŚKUP, więc obowiązują tylko na obszarze działania KZK GOP i MZKP. W Tychach nie działa także taryfa odległościowa. Ceny biletów okresowych, od 24-godzinnych po kwartalne, zmienią się, jak mówią w KZK GOP - zostaną obniżone nawet do 20 proc. Ale też wiele biletów z oferty zniknie, a to oznacza dla pasażerów de facto podwyżkę (Całą nową taryfę znajdziecie na ilustracjach do tego artykułu)

Dlaczego ma być drożej, skoro KZK GOP chwali się, że będzie taniej? Na przykład dlatego, że z oferty znikają wszystkie bilety z limitem przejazdów, od 24-godzinnych do kwartalnych. Ci pasażerowie, którzy je kupowali, teraz muszą wybrać bilet bez limitu przejazdów. A te bilety, choć rzeczywiście nieco tanieją, i tak będą droższe niż te z limitami.

Znikają także bilety okresowe tylko na autobus lub tylko na tramwaj, z wyjątkiem jednego.
I tu sytuacja jest podobna - dla pasażerów, którzy z nich korzystali, oznacza to podwyżkę. Muszą teraz kupić bilet obowiązujący i na autobusy, i na tramwaje, i na trolejbusy, choćby korzystali tylko z autobusów. A bilety autobusowo-tramwajowe, owszem, tanieją (i będą ważne w trolejbusach), ale i tak będą droższe od tylko autobusowych lub tylko tramwajowych.

Sprawdź nowe ceny biletów - kliknij następną stronę.

Wiadomości

Komentarze (9)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Kolesiowski Związek Kumpelski Gównianej Organizacji Przewozów (gość)

Niewielkie kosmetyczne zmiany, cały czas brak realnych zachęt do korzystania z ich "komunikacji miejskiej". Setki przewooźników, dziesiątki starych poniemieckich autobusów z niemieckiego szrotu, brak jednolitego malowania taboru, chore bezsensowne ceny tzw. "taryfy kilometrowej" (wyższe niż w taxi!), coraz większe spóźnienia i nagminne nie trzymanie się rozkładu jazdy - liderem linia 146, to jest loteria, albo parę minut wcześniej albo wcale, rekordy to blisko 10min. odjazd przed czasem! (szombierki godulska).

Ty (gość) (Ja)

Tak w ogóle to mało gdzie ten tramwaj jest... Jak na prawie 3-milionowe skupisko ludności, garstka linii kolejowych i tramwajowych to dopiero jest absurd. A oni się dziwią, że ludzie wolą własne autko za kilka tysięcy niż stanie na przystanku...

:-( (gość)

Na plus jedynie brak konieczności odbijania kart. Na minus - fatalna dystrybucja biletów papierowych oraz dość wysokie ceny przejazdów. Dobrze pamiętam czasy sprzed lat, gdy rok w rok drożały bilety i KZK GOP tłumaczył podwyżki rosnącymi cenami paliw. Tyle że wtedy cena litra benzyny zbliżała się do 7 złotych! Później paliwa potaniały, a cen jakoś nie obniżono. Komunikacja miejska w regionie to dno na poziomie minimum socjalnego i nawet bezpłatne przejazdy w tzw. dni smogowe pokazały, że kierowcy i tak wolą swoje cztery kółka. Tu potrzebny byłby jeden wielki ALT+CTRL+DEL i stworzenie wszystkiego od nowa.

Ja (gość)

Nie ma to jak kupować bilet autobusowo-tramwajowy na jedno miasto w Gliwicach i nie mieć możliwości przejechania się tramwajem bo go nie ma. Absurd goni absurd.

Mister Hit (gość)

Oczywiście o parę złotych potaniały tylko długookresowe imienne. Nie chcesz dać nam swoich danych - płać więcej!
ŚKUP = Śledzimy Klientów Udając Przewoźnika.