Polska - Korea Płd. na Stadionie Śląskim 3:2. ZDJĘCIA meczu. Dramatyczne minuty i bramka w doliczonym czasie

Chorzów. Polska - Korea Południowa na Stadionie Śląskim 3:2. Po dwóch golach strzelonych w pierwszej połowie, w drugiej losy meczu niemal się odwróciły. Koreańczycy zdołali wyrównać, jednak Polacy zdobyli trzecią, decydująca bramkę w doliczonym czasie. Dla Polski gole strzelali Lewandowski, Grosicki i Zieliński. Zobaczcie zdjęcia...

[Zobacz również:
Polska - Korea Płd. MEMY. Piękny mecz w Chorzowie na Stadionie Ślaskim!!!

Byliście na meczu? Znajdźcie się na zdjęciach! Zobacz olbrzymią galerię kibiców, kliknij tutaj:
Mecz Polska - Korea Południowa. 53 tys. widzów na Stadionie Ślaskim [ZDJĘCIA kibiców]

Polska - Korea Płd. na Stadionie Śląskim 3:2

Po trzech meczach bez zwycięstwa i strzelonego gola reprezentacja Polski na Stadionie Śląskim w dramatycznych okolicznościach wygrała ostatnie spotkanie przed ogłoszeniem kadry na mundial 2018 w Rosji. Pierwszą bramkę na zmodernizowanym chorzowskim gigancie zdobył - jakże by inaczej - Robert Lewandowski, ale o zwycięstwie zadecydowało dopiero trafienie Piotra Zielińskiego w doliczonym czasie gry!

Niespodzianek w wyjściowym składzie nie było. Adam Nawałka zdecydował się wystawić przeciwko Koreańczykom z Południa jedenastkę, jakiej można było się spodziewać po poniedziałkowym oficjalnym treningu. Oznaczało to między innymi debiut Tarasa Romańczuka, który niedawno otrzymał polskie obywatelstwo, oraz ławkę rezerwowych m.in. dla Rafała Kurzawy, który w miniony piątek rozegrał bardzo dobry mecz przeciwko Nigeryjczykom, oraz dla wracającego po kontuzji Arkadiusza Milika. Obaj pochodzący ze Śląska reprezentanci swoją szansę mieli otrzymać dopiero po przerwie.

Imponujący „Kocioł Czarownic” wypełnił się przed meczem dość sprawnie i szybko zaczął żyć jak za dawnych lat, owacyjnie - krzykiem kibiców - witając wychodzących na murawę Biało-Czerwonych. Koreańczycy po opuszczeniu tunelu spoglądali na trybuny z wyraźnym zdumieniem. Ponad 53.000 tysięcy widzów na towarzyskim meczu nie stanowi przecież dla nich widoku powszedniego.

Nawet kapitalnie odśpiewany hymn, przy którym przechodziły ciarki, nie zdeprymował jednak Azjatów do tego stopnia, by stracili głowę. Ich konsekwencja taktyczna była imponująca, a linia obronna - o której selekcjoner Tae-yong Shin mówił, że czeka ją największe wyzwanie od wielu miesięcy - poruszała się jak po sznurku. I to właśnie goście stworzyli pierwszą dobrą okazję do zdobycia gola, jednak Wojciech Szczęsny nie dał się zaskoczyć po uderzeniu Jae-sung Lee.

Biało-Czerwoni łapali rytm miarowo, najpierw opierając ataki na kapitalnych podaniach Piotra Zielińskiego do Roberta Lewandowskiego, a potem przechodząc do akcji oskrzydlających. Kapitan kadry z pierwszej opcji nie skorzystał, zaliczając za to fatalne przyjęcie piłki w sytuacji sam na sam, za to z drugiej owszem. Kluczem okazało się drugie z rzędu dośrodkowanie Kamila Grosickiego. Lewandowski w 32 minucie strzałem głową oficjalnie otworzył nowy Stadion Śląski, wprawiając kibiców w euforię.

O fetę na cześć kapitana reprezentacji Grosicki poczuł się chyba nieco zazdrosny i sam spróbował szczęścia. I on też potrzebował do osiągnięcia celu dwóch prób - raz przegrał z Sueng-gyu Kimem i raz wygrał. Ten drugi przypadek oznaczał oczywiście dwubramkowe prowadzenie Polaków i był jednocześnie tak zwanym trafieniem do szatni, bo sekundy później Norweg Tore Hansen tam właśnie wysłał oba zespoły. Precyzyjną asystę przy 90. golu dla Biało-Czerwonych w historii Stadionu Śląskiego zaliczył Krzysztof Mączyński, idealnie rzucając piłkę w taki sposób, by „Grosik” mógł się rozpędzić jeszcze przed polem karnym.

W przerwie Adam Nawałka dokonywał w szatni planowanych wcześniej zmian, na trybunach zabawa trwała w najlepsze, a na telebimach organizatorzy wyświetlali komunikaty dotyczące środków komunikacji, jakie po meczu miały rozwieźć kibiców w kierunku centrów Chorzowa i Katowic.

Drugą odsłonę Polacy zaczęli z trzema zmianami. Murawę na ławkę zamienili Piszczek, Lewandowski i Szczęsny, a ich miejsce zajęli Thiago Cionek, Łukasz Teodorczyk i Łukasz Skorupski. Ten ostatni, były golkiper Górnika, a obecnie Romy, został powitany najcieplej. I właśnie 26-letni zabrzanin stał się najważniejszą postacią meczu. Zejście Lewandowskie-go wyraźnie zmniejszyło siłę ognia w ataku i to Koreańczycy przejęli grę seryjnie przedzierając się przed bramkę Skorupskiego, który długo zachowywał czyste konto.

Nawałka próbując przywrócić równowagę po godzinie gry postawił na Milika. Chwilę później postanowił jednak podtrzymać najwyższy stan gotowości Skorupskiego ściągając chroniący go filar, czyli Glika.

Chaos, jaki zaczął dominować, Nawałkę jednak wyraźnie irytował. Kolejnym piłkarzom mocno się obrywało zza linii bocznej, ale najwięcej uwag otrzymał Teodorczyk. Ręczne sterowanie niewiele jednak zmieniało, a goście widząc bałagan w szykach Polaków przeprowadzili akcje, które dały im remis! Ostatnie słowo należało jednak do Piotra Zielińskiego, który uratował kolegów przed wielką awanturą w szatni.

  • Polska: 3 (2)
  • Korea Południowa: 2 (0)
  • 1:0 Robert Lewandowski (32-głową), 2:0 Kamil Grosicki (45), 2:1 Chang-min Lee (85), 2:2 Hee-chan Hwang (87), 3:2 Piotr Zieliński (90+1)
  • Polska Szczęsny - Piszczek (46. Cionek), Glik (65. Kędziora), Pazdan, Jędrzejczyk - Romańczuk (60. Milik), Mączyński, Rybusl (84. Kurzawa), Zieliński , Grosicki - Lewandowski (46. Teodorczyk). Trener: Adam Nawałka
  • Korea Płd. S. Kim - M. Kim (38. Hwang), Jang, Hong (46. Yun), Y. Lee (46. Choil) - Park, Ki (80. C. Lee), Jung, Kwon - Son, J. Lee (63. S. Kim). Trener: Tae-yong Shin
  • Sędziował: Tore Hansen (Norwegia)
  • Widzów 53.129

POLECAMY PAŃSTWA UWADZE:

Rafał Musioł

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3